Najnowsze artykuły

Czy na zmianach klimatycznych można...

​ Inwestorzy mogą uratować planetę i nadal zarabiać pieniądze. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, gdyż to właśnie maksymalny konsumpcjonizm i...

Czytaj Więcej

Samochody elektryczne bezpieczeństwo i wpływ na ekologię

Samochody elektryczne zyskują coraz większą popularność na całym świecie. Rządy poszczególnych państw dążą do tego, by w najbliższej przyszłości wszystkie nowo sprzedawane samochody były wyposażone wyłącznie w napędy elektryczne. Dotyczy to również przedstawicieli władz Wielkiej Brytanii. Tego typu deklaracje motywowane są troską o jakość powietrza, która z roku na rok ulega znacznemu pogorszeniu.

Pełna elektryfikacja Wielkiej Brytanii do 2040 roku

Oficjalne stanowisko rządu Wielkiej Brytanii zostało jasno sprecyzowane. Przedstawiciele brytyjskich władz są w pełni zdeterminowani, by w 2040 roku sprzedaż wszystkich nowych samochodów obejmowała wyłącznie te, w których znajdują się silniki elektryczne. Deklaracje mają pokrycie w działaniach, czego wyrazem jest dokument ‘The Road to Zero’, który ukazał się 9. lipca 2018 roku. Znajduje się w nim m.in. 46 celów, których realizacja przybliży Wielką Brytanię do osiągnięcia planu w 2040 roku.

Sprzedaż samochodów elektrycznych wzrasta

Sami mieszkańcy Wielkiej Brytanii wykazują zainteresowanie tego typu autami. Według oficjalnych statystyk ich sprzedaż nieustannie rośnie z roku na rok – tylko w 2018 roku Brytyjczycy kupili 15 474 samochodów elektrycznych, co stanowi ok. 2,6% łącznej sprzedaży nowych pojazdów, co stanowi 12-procentowy wzrost względem 2017 roku. Rządzący dążą jednak do tego, by już w 2030 roku udział ten zwiększyć do 60% i do 100% w 2040 roku.

Wpływ samochodów elektrycznych na środowisko

Jak niemal każde zjawisko społeczno-gospodarcze, przejście na tzw. „zero emisyjny” transport ma również swoich krytyków. Przy czym nie kwestionują oni samego wpływu na ekologię użytkowania pojazdów elektrycznych, podważają natomiast same procesy ich powstawania. W ich opinii, w trakcie produkcji samochodów elektrycznych wytwarzanych jest znacznie więcej zanieczyszczeń niż na liniach produkcyjnych aut z konwencjonalnymi silnikami. Wątpliwość wzbudza również to, co się dzieje ze zużytymi bateriami. Ich zdaniem, składowanie wyeksploatowanych akumulatorów znacząco negatywnie odbija się na jakości środowiska naturalnego.

Badania Duńskiej Rady Klimatycznej

Duńska Rada Klimatyczna przeprowadziła badania, których celem było ostateczne zakończenie tych spekulacji. Chcąc uwiarygodnić swoje wyniki, przyjęto następujące założenia:

  • auto elektryczne jest zasilane jednostką o mocy 40kWh;
  • zużyto 150 kg dwutlenku węgla do produkcji 1 kWh mocy baterii;
  • zanim auto zostało oddane do złomowania, przejechało 200 tys. kilometrów.

Jak słusznie zauważyli badacze, do tych założeń idealnie pasuje jeden z najpopularniejszych modeli - Nissan Leaf. Wyniki faktycznie potwierdziły tezę krytyków pojazdów elektrycznych o większej emisji węgla w trakcie produkcji. Nieco inaczej sytuacja wygląda, jeżeli zostanie podsumowana łączna emisja tego pierwiastka do atmosfery do momentu złomowania. Okazuje się, że przy 50 tys. przejechanych kilometrów łączna emisja samochodów elektrycznych jest już niższa, niż w przypadku diesli oraz hybryd. Jeżeli przy produkcji stosowane byłyby wyłącznie odnawialne źródła energii w procesach produkcyjnych, różnica ta na korzyść „elektryków” zostałaby zredukowana już przy 10 tys. przebiegu.

Kwestia utylizacji baterii

Osobną kwestią pozostaje utylizacja baterii, które dostarczają energii pojazdom elektrycznych. Te części mają zazwyczaj większą moc od tych znajdujących zastosowanie w autach z konwencjonalnymi silnikami. Producenci tacy jak Tesla, Mercedes, Nissan czy Renault znaleźli rozwiązanie tego problemu. Zarówno Powerwall, Energy Store, xStorage, jak i Powervault to systemy, dzięki którym możliwe jest skuteczne magazynowanie prądu wytworzonego z ogniw fotowoltaicznych umieszczonych na dachu domu. Co znamienne – wszyscy wymienieni producenci do wytworzenia tych produktów używają zutylizowanych baterii, których obniżona sprawność dyskwalifikuje do użytkowania w samochodach. Zachowują jednak odpowiednie parametry, by przechować prąd pochodzący z odnawialnych źródeł energii w czasie, gdy akurat nie świeci słońce.

Samochody elektryczne a bezpieczeństwo

Początkowa faza rozwoju całej branży takich samochodów samochodów może sugerować, że będą występowały problemy ze stabilnością układów elektrycznych. Chociaż tego dotychczas nie stwierdzono, to zauważono problem pojawiający się w przypadku ładowania pojazdów. Część modeli wyposażono w ładowarkę typu plug-in, która umożliwia zasilenie baterii korzystając z domowych gniazdek elektrycznych.

Warto mieć świadomość, że taka instalacja powinna być dostosowana do dużego i stałego poboru prądu, aby uniknąć poważnych awarii. Zanim zostanie podjęta decyzja o zasilaniu baterii w domu, zaleca się przeprowadzenie ekspertyzy całej instalacji. Użytkownik powinien zadbać o to, by użytkowane w tym celu gniazdko pracowało na osobnym obwodzie. Istotne jest również uziemienie typu B, a także zamontowanie bezpiecznika maksimum 10a.

Wielka Brytania drugą Norwegią

Plany rządu brytyjskiego są ambitne, a co ważne – realne do wykonania. Przykładem może być Norwegia, która dzięki rządowemu wsparciu jest światowym rekordzistą pod względem sprzedaży samochodów elektrycznych. Konsekwentna realizacja ‘The Road to Zero’, a szczególnie 46 wyodrębnionych punktów, może przybliżyć władze do tego, by w 2040 roku wszystkie nowo rejestrowane samochody posiadały wyłącznie jednostki elektryczne. Jest to istotne z ekologicznego punktu widzenia, ponieważ już dzisiaj Wyspy Brytyjskie borykają się z problemem złej jakości powietrza, co dotyczy zwłaszcza Londynu i innych mocno zurbanizowanych obszarów.

Źródło: Odszkodowania UK

 

Artykuł partnera